Kredyt mieszkaniowy a kredyt hipoteczny – czym się różnią?

Nazwy kredyt mieszkaniowy a kredyt hipoteczny często uznawane są za synonimy. Różnią się jednak one swoim przeznaczeniem. Nawet jeśli są one w instytucjach finansowych używane zamiennie, warto znać różnicę. To nie jest to samo, więc odbiegać od siebie będzie nie tylko cel finansowania, ale także i jego warunki.

Kredyt mieszkaniowy a kredyt hipoteczny – cel kredytowania podstawową różnicą

Kredyt mieszkaniowy nazywany jest również kredytem na dom, z prostej przyczyny. Służyć ma on nabywcy jedynie celem zakupu domu czy mieszkania. Zakres finansowania drugiego kredytu jest nieco większy. Pomoże on nam nie tylko w kupnie nieruchomości, ale też w jej budowie, remoncie czy modernizacji. Kredyt hipoteczny oferuje nam także możliwość zakupu działki budowlanej lub skorzystania z opcji mieszkanie pod klucz.

Cel kredytowania to podstawowa, ale nie jedyna różnica pomiędzy tymi dwoma kredytami.

Do kolejnych zaliczamy:

  • czas oczekiwania na decyzję
  • konieczność posiadania działki budowlanej
  • transze kredytu mieszkaniowego

Kredyt mieszkaniowy a kredyt hipoteczny – co będzie rozwiązaniem dla Ciebie?

Załóżmy, że nie chcesz remontować ani modernizować, interesuje cię tylko sfinansowanie zakupu mieszkania czy domu. Wtedy rozróżnienie kredyt mieszkaniowy a kredyt hipoteczny przestaje praktycznie istnieć. Warto jednak zwrócić uwagę na zasady oprocentowania obu instrumentów finansowych. W wyszukiwarce internetowej dosyć szybko znajdziemy porównywarkę kredytów hipotecznych, gdzie możemy wybrać optymalną dla nas opcję. Można tam znaleźć nie tylko wysokość oprocentowania, ale i obliczyć całkowity koszt kredytu, poznać wysokość raty RRSO (rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania) oraz prowizji.

Bankowe procedury są podobne w przypadku obu kredytów. W obu przypadkach do banku będziemy musieli zanieść bardzo dużo dokumentacji i wypełnić podobne wnioski. Przy kredycie hipotecznym największym atutem jest czas rozpatrywania wniosku oraz brak obowiązku posiadania własnego gruntu pod budowę. Nie trzeba też przedstawiać odpowiednich pozwoleń na budowę. Pieniędzy nie otrzymuje się w transzach, więc bank nie może ich pod pozorem niewywiązywania się z warunków umowy po prostu wstrzymać. Oba kredyty są podpisywane pod zastaw nowopowstającej lub nowozakupionej nieruchomości, więc w przypadku braku wpłat – przechodzi ona na własność banku. Jak widać, nie można jednoznacznie stwierdzić, który kredyt jest lepszy. Decyzja ta musi być podjęta przez każdego z nas, samodzielnie zgodnie ze swoim indywidualnym, najlepszym interesem.